Powiedzcie tylko, gdzie można kupić coś takiego? :) Jak tylko będzie dostępne, to ja to łapię… Parametrów nie ma rewelacyjnych, ale komputer jest naprawdę mikroskopijny… I kosztuje 15 funtów (25 dolarów).
Parametry tego mikrokomputerka nie są powalające:
128 MB RAMu, procesor ARM 700 MHz, i kartę graficzną ze wspomaganiem OpenGL, która umożliwi odtwarzanie filmów nawet w 1080p. Do tego – jako nośnik pamięci trwałej, zastosowano gniazdo SD – więc na karcie instalujesz system i przechowujesz swoje programy. Komputer ma dwa porty. Z jednej strony jest USB – do podłączenia klawiatury, a z drugiej – wyjście HDMI – do podłączenia wyświetlacza. Całość musi być oczywiście jakoś zasilana (nie widziałem informacji o zasilaczu).
I tutaj pojawia się pytanie – po co takie urządzenie?
Wyjaśnia to filmik – wywiad z twórcą:
Taki komputer byłby doskonały jako element zabawek, czy jako sterownik do rozmaitych urządzeń domowych. Ale autor widzi zastosowanie w edukacji. Komputerek ten jest tak tani, że można by go po prostu rozdawać uczniom. Mając taki breloczek, mieliby wszystko przy sobie, przychodząc do szkoły podpinaliby się tylko do monitora i klawiatury i już – praca na własnym komputerem bez dźwigania laptopa. Dodając do tego rozmaite „chmurowe” aplikacje i przechowywanie plików w internecie – nie trzeba by się nawet bać zgubienia takiego komputerka.
Przyznacie, że wygląda to fajnie. Nawet jeśli parametry nie są oszałamiające, to cena kusząca.


0 Komentarzy.
Skomentuj!